Święta

Poniedziałek, XX Tydzień zwykły Rok A, I Wspomnienie św

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

Wyszukiwanie

Licznik

Liczba wyświetleń:
1572337

Mexico 2008

Meksykanie sa narodem pogodnym, towarzyskim i spontanicznym. Bezinteresowne nagabywanie przy dowolnej okazji i wymienianie usmiechow czy rozmawianie z nieznajomymi jest na porzadku dziennym i uwazane jest za zupelnie naturalne. Prawienie komplementow przy kazdej okazji bez innego celu niz spowodowanie, by druga osoba poczula sie lepiej, nalezy do dobrego tonu. W kontaktach z innymi Meksykanie zachowuja sie swobodnie, ale z duzym wyczuciem i szacunkiem, patrza w oczy, usmiechaja sie, wymieniaja grzecznosci, nie tracac zadnej okazji na nawiazanie przygodnej znajomosci, ktorej trwalosc i mozliwe konsekwencje pozostaja bez znaczenia, a fakt, ze widzi sie kogos piec minut w zyciu, nie odbiera sensu nawiazaniu kontaktu. Kryterium jedynym i wystarczajacym nawiazania znajomosci jest tzw. buena vibra, czyli rodzaj pozytywnego oddzialywania, instynktownie i natychmiastowo odbieranej obopolnie odczuwanej sympatii. Choc zdarza sie, czesto w kontaktach z turystami, ze nawiazywanie przygodnych znajomosci moze nie byc bezinteresowne, i wtedy zaleznie od okolicznosci nalezy sie ich wystrzegac, ignorowac badz przyjac odpowiednia postawe, zwykla swiadoma i budzaca zaufanie sympatia lub jej brak czesto jest najlepszym wskaznikiem i dziala jak papierek lakmusowy. Meksykanie szanuja czas, ale to nie oni wynalezli zegarek i punktualnosc nie nalezy do ich cnot narodowych. Choc w duzej czesci uslug, m.in. turystycznych, czas precyzyjnie odmierza zegarek i wszyscy staraja sie rzetelnie wywiazywac ze swoich zobowiazan, za ktore pobieraja wynagrodzenie, w kontaktach osobistych zegar moze pomoc, ale nigdy nie bedzie ograniczal, ani powodowal pospiechu. Brak punktualnosci nie powoduje wiekszych problemow, bo jest wynikiem ogolnie obowiazujacej niepisanej umowy: zarowno podajacy godzine jak i potwierdzajacy ja wiedza, ze jest ona przyblizonym, ulatwiajacym orientacje, ale niezobowiazujacym punktem w czasie, ze esencja jest samo spotkanie, a nie okreslona godzina, i nikt nie czeka nerwowo patrzac na zegarek, natomiast fenomenem z pogranicza telepatii pozostaje fakt, ze „spoznienie” obydwu stron czesto konczy sie w dokladnie tym samym, wspolnym dla nich momencie. Szacunek dla czasu objawia sie jako akceptacja bycia zawieszonym w czasie, a nie gonitwa za nim, co czesto wlasnie bywa momentem kulturowego szoku dla osob przyjezdzajacych do Meksyku z krajow, w ktorych rytm zycia wyznaczany jest przez zegary. Fakt niedotrzymywania slowa i niepunktualnosci Meksykanow, choc wpisany w rdzen tutejszej kultury, jest bodajze tym, z ktorym najtrudniej sie jest pogodzic tu przyjezdzajacym. Nic jednak nie da i praktycznie nie ma szans odniesc pozadanego skutku denerwowanie sie, badz okazywanie pretensji Meksykanom. Niepogodzonym dostarczy tylko etykietki „nerwusa”, neurotico, lub „pajaca”, payaso, mamon, a Meksykanie nigdy do konca nie zrozumieja, o co chodzi, po co sie denerwowac, i z politowaniem beda obserwowac przypadek bezpodstawnego braku dobrego samopoczucia. Nerwowosc w ogole jest cecha daleka charakterowi Meksykanow, bo w zyciu nalezy byc panem sytuacji, niewzruszonym macho, zawsze usmiechnietym, zadowolonym, nie przejmowac sie niczym i niezmiennie emitowac dobra fale - buena onda.

Powrót

Meksyk

Nie ma takich dwoch krajow jak Meksyk" – Mexicos, no hay dos, mowi jedno z meksykanskich powiedzen. Ale nie ma tez jedynego Meksyku, bo nawet mowiac o jednym kraju, zawsze mysli sie o jego wielu twarzach. Meksyk indianski, europejski i amerykanski. Meksyk otwierajacych sie wciaz nieskonczonych mozliwosci i traconych bezpowrotnie szans. Nowoczesny Meksyk XXI wieku i zawieszony w czasie, pozaczasowy Meksyk. Meksyk zadziwiajacy, intrygujacy i wzruszajacy. Motorem przyjazdu do Meksyku moga stac sie okryte sniegiem wierzcholki wulkanow i porosniete kandelabrami kaktusow pustynie, agresywne fale Pacyfiku i tchnace szafirowym spokojem wody Morza Karaibskiego, magnetyczne megametropolie i ledwo zauwazalne na mapie puebla, magia starozytnych kultur i architektoniczny rozmach kolonialnych hacjend, wymarle miasta widma, tetniace zyciem kurorty, nieokielznana przyroda, nadmiar i przesyt kolorow podczas niekonczacej sie fiesty, smutek pory deszczowej, dzwiek rzewnych boler, witalnosc muzyki mariachi i ranchera, oczy czarne, smak tequili i cien sombrera. Dla kazdej z tych przyczyn z osobna warto przyjechac do Meksyku, warto dla wszystkich razem. Jak prawdziwy rog obfitosci, Meksyk dzieli sie hojnie z wszystkimi tym, co posiada, nie wedlug zaslug, ale kazdemu dokladnie tyle, ile jest w stanie przyjac i uniesc ze soba.


Wiekszosc spoleczenstwa Meksyku, prawie 90%, to katlolicy, okolo 8% to protestanci i ewangelicy, 2% to wyznawcy innych religii, m.in. judaizmu, islamu i buddyzmu. Deklarowany ateizm, szacowany na ponizej jednej dziesiatej procenta, praktycznie w Meksyku nie wystepuje. Mimo, ze czasy sie zmieniaja i kult rozumu zatacza coraz wieksze kregi, religia to dla Meksykanow wciaz nie tyle racjonalnie wyrazana przynaleznosc swiatopogladowa, ile przede wszystkim uswiecony tradycja i odwolujacy sie do sfery emocjonalno duchowej sposob zycia.
Fundamentem dzisiejszej wiary spoleczenstwa meksykanskiego, w ujeciu chronologicznym, jest tzw. synkretyzm religijny, szczegolne polaczenie elementow religii prehiszpanskich z przywiezionym tu przez Hiszpanow chrzescijanstwem na poczatku XVI wieku. W konfrontacji odmiennych swiatow, sposobow myslenia i zycia, ktora nastapila po odkryciach geograficznych, narzucana sila kultura, wszedzie tam, gdzie nie zdolala unicestwic zastalych kultur, zostala przez nie zasymilowana i przyjeta. Slady tej asymilacji widac w architekturze kosciolow, w zdobnictwie oltarzy, w symbolice kultu, w polaczonych z fiestami ceremoniach religijnych, w dominujacej w obrzedach ludowosci, w modlitwach, etc. Mozna powiedziec, ze sila z jaka chrzescijanstwo objelo formalny rzad dusz na tych terenach jest niemalze rownoznaczna z sila podskornego przenikania wplywow prehiszpanskich do nowej religii. Meksykanski katolicyzm to bogate i oryginalne polaczenie tego, co w chrzescijanstwie ogolnoludzkie z tym, co najbardziej zakorzenione w historycznej tradycji i codziennym doswiadczeniu mieszkancow podbitych ziem. Jezus Chrystus to kolejne wcielenie Pierzastego Weza, Matka Boska to Tonantzin, Nasza Dobra Matka; ksiadz to sluga Bozy, czyli sluga ludu, a czas jest wieczny i kazda apokalipsa jest tylko poczatkiem nowego cyklu.
Osia wiary i religijnosci Meksyku jest postac Matki Boskiej Guadalupe, ktora ukazala sie 12 grudnia 1531 roku na wzgorzu Tepeyac biednemu Indianinowi Juanowi Diego Cuauhtlatoatzin. Cudowne ukazanie sie Virgen Morena okazalo sie wydarzeniem niezwyklej wagi w historii Meksyku. Podobnie jak cudowna obecnosc Matki Boskiej Czestochowskiej polega miedzy innymi na niezwyklej zdolnosci jednoczenia poroznionego narodu w momentach historycznego zagrozenia, tak cud Panienki Gwadelupskiej zaczal sie w samym momencie ukazania sie, pozwolil na pokojowe dokonanie sie ewangelizacji Ameryki i uratowal Indian przed wyniszczeniem. Zgodnie z maryjnym charakterem meksykanskiego katolicyzmu, Matka Boska z Gwadelupy to nie tyle patronka dojrzalosci, doskonalosci i stabilnosci, ile patronka nienarodzonych, opiekunka bezbronnych i oredowniczka najbardziej potrzebujacych.
http://www.virgendeguadalupe.org.mx/
Według danych statystycznych z roku 2004, rozciągające się na powierzchni prawie dwóch milionów km. kwadratowych Stany Zjednoczone Meksyku liczą 105 milionów mieszkańców. Od roku 1940, w ciągu jednego pokolenia, z przyrostem demograficznym ok. 2% rocznie, kraj ten zwiększył ponad pięciokrotnie swoja populacje. Ponad 20 milionow Meksykanow zyje poza granicami Meksyku, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych Ameryki.
Większość ludności Meksyku mieszka w rozrastających się w zawrotnym tempie miastach. W stolicy kraju, Mieście Meksyk, mieszka ponad 22 miliony mieszkańców; w Guadalajara ok. 6 mln; w Monterrey ponad 3 miliony. Ponad 2 miliony mieszkańców liczy Tijuana, Acapulco, Puebla, Ciudad Juarez. Od czasów kolonialnych najgęściej zaludnionym regionem Meksyku jest Płaskowyż Centralny, najrzadziej natomiast Daleka Północ. Ponad 75% mieszkańców Meksyku to Metysi, potomkowie białych, przede wszystkim Hiszpanów, oraz rdzennej ludności indiańskiej. Ok. siedmiu milionów zachowujących kulturową tożsamość Indian z plemienia Nahua, Majow, Zapotekow, Mistekow, Totonakow, Purepecha, Otomí, i innych, a także liczna metyska biedota, zamieszkują tereny wiejskie oraz biedne dzielnice miejskie. Potomkowie urodzonych na kontynencie amerykanskim Hiszpanow oraz zamożnych Metysów, zwanych Kreolami, często o jaśniejszej cerze, dzisiejsza klasa średnia i wyższa, to przede wszystkim mieszkańcy miast i właściciele wiejskich posiadłości. W szesnastym wieku przywieziono na tereny upraw trzciny cukrowej w Meksyku kilkanaście tysięcy niewolników z zachodniej Afryki; ich potomkowie o wyraznych negroidalnych rysach zamieszkują dziś tropikalne regiony wybrzeża Zatoki Meksykańskiej, np Veracruz, i Pacyfiku, np Acapulco.



Rodzina
Prawdziwym zwiazkiem laczacym Meksykanow na poziomie codziennym nie sa zwiazki wyznaniowe, polityczne, sasiedzkie, czy kolezenskie, ale przede wszystkim bardzo scisle zwiazki rodzinne, ktore jednak czesto przenikaja sie z tymi pierwszymi. Mimo iz slabnac w ostatnich latach, wciaz panuje model rodziny wielodzietnej, niezaleznie od zamoznosci czy statusu spolecznego. Posiadanie ponizej trojki dzieci odczuwane jest jako swego rodzaju ulomnosc i na porzadku dziennym jest spotykanie rodzin z osemka lub dziesiatka dzieci. Dzieci to inwestycja, lepsza niz np odkladanie skladek ubezpieczeniowych czy emerytalnych, ale pod warunkiem, ze dzieci jest wiele, bo tylko wtedy istnieje prawdopodobienstwo, ze trafi sie choc jedno, ktore stanie sie prawdziwa pociecha rodzicow. Popularny jest model domu wielopokoleniowego, a gdy w domu mieszka ponizej dziesieciu osob, Meksykanin czuje sie samotny. Potrzebe przestrzeni zyciowej realizuje sie poza domem, w domu szukajac spokoju, wyciszenia, akceptacji. Nie ma rzeczy, ktorej czlonkowie rodziny nie byliby sobie w stanie wybaczyc. Wiezy rodzinne podtrzymywane sa przez wspolne posilki, wzajemna solidarnosc osob, ktore prawie wszystko o sobie wiedza, spotkania i rodzinne fiesty w szerszym gronie, wsrod ktorych np wesela na 300 osob nie sa rzadkoscia. W stosunkach domowych i wychowaniu krzyzuje sie silnie zaznaczajacy sie matriarchat z jednoczesnym kultywowaniem postaci meskiej na prawdziwego samca, czyli macho. Kobiety realizuja sie w pelni w domu i przy dzieciach tylko wtedy, jesli mezczyzna zapewni im poczucie uczuciowej stabilnosci, utrzymanie i odpowiedni autorytet, z reguly niezaklocane wtedy nawet przejsciowymi i akceptowanymi romansami. Jesli mezczyzna nie sprosta oczekiwaniom wobec macho, jego role zaczyna probowac przejmowac kobieta, co zdarza sie, ze konczy sie rozpadem zwiazku lub, rownie czesto, popadaniem w patologiczne machismo, kiedy mezczyzna broni swej zagrozonej pozycji, nierzadko uciekajac sie do przemocy emocjonalnej lub fizycznej.

 [1] 

Powrót

50 lecie Szkoły Podstawowej im. 19 pułku Ułanów Wołyńskich z ul Bajkowej

Powrót

Msza w int Ojczyzny i złożenie wieńców pod pomnikiem 1918 roku

Powrót

Msza na cmentarzu 2008

W dniu pierwszym listopada jak coroku zgromadziliśmy się na placu cmentarnym aby sprawować eucharystię

Powrót

Cmentarz

Powrót

Iluminacja Świątyni

i stała się światłość w Radości

Powrót

Figura M.B Anielskiej

W Piątek została poświęcona Nowa Figura M.B Anielskiej przed kościołem

Powrót

Odnowienie przyżeczeń małżeńskich

Sakrament Małżeństwa Małżeństwo chrześcijańskie jest sakramentem, którego nowożeńcy sami udzielają sobie wzajemnie. Do kapłana należy: stwierdzenie warunków koniecznych do ważnego zawarcia małżeństwa chrześcijaństwa w Kościele, pytanie o zgodę małżeńską i przyjęcie jej, potwierdzenie ważności zawartego małżeństwa, udzielenie błogosławieństwa Kościoła. Zwyczajnie małżeństwo należy zawierać podczas Mszy świętej po odczytaniu Ewangelii i po homilii, a przed modlitwą wiernych. Na obrzędy zawarcia sakramentu małżeństwa składają się: Obrzędy wprowadzające (powitanie nowożeńców i gości u wejścia do kościoła, procesja przez kościół do ołtarza, pozdrowienie zebranych i słowo wprowadzające), Liturgia słowa Bożego (czytania biblijne, homilia), Liturgia sakramentu małżeństwa (pytania dotyczące istoty małżeństwa, hymn do Ducha Świętego, zawarcie małżeństwa, potwierdzenie małżeństwa, poświęcenie i nałożenie obrączek, modlitwa powszechna), Liturgia eucharystyczna (odprawia się zgodnie z rubrykami mszalnymi. Zachowuje się błogosławieństwo małżonków po Ojcze nasz i uroczyste błogosławieństwo końcowe). Słowa przysięgi małżeńskiej są następujące: JA N., BIORĘ CIEBIE, N., ZA ŻONĘ (MĘŻA) I ŚLUBUJĘ CI MIŁOŚĆ, WIERNOŚĆ I UCZCIWOŚĆ MAŁŻEŃSKĄ ORAZ, ŻE CIĘ NIE OPUSZCZĘ AŻ DO ŚMIERCI. TAK MI DOPOMÓŻ, PANIE BOŻE WSZECHMOGĄCY, W TRÓJCY JEDYNY I WSZYSCY ŚWIĘCI. Chrześcijanin-katolik, który pragnie ważnie zawrzeć związek małżeński z osobą należącą do innego wyznania, zobowiązany jest do zachowania wymogów prawa kanonicznego. Przede wszystkim małżeństwo musi być zawarte wobec proboszcza własnego i dwóch świadków.

Powrót

Boże Ciało 2008 c.1

Powrót

BOŻE CIAŁO 2008 c2

Powrót

I Komunia Św. Dzieci ze szkoły przy ul Wilgi

Powrót

I Komunia Św.

dn. 11 maja o godz.9.00 w naszej parafii odbyła się uroczystość I Komunii Św. dzieci ze szkoły przy ul. Bajkowej-przygotowywała dzieci siostra Alma

Powrót

Rocznica Bajkowa

Powrót

Rocznica I Komunii Św.

dn. 11 maja o godz.11.00 w naszej parafii odbyła się uroczystość rocznicy I Komunii Św. dzieci ze szkoły przy ul. Wilgi-przygotowywała dzieci siostra Danuta

Powrót

3 maja

Obchodzimy dziś piękną uroczystość w naszym Polskim Kościele,Najświętszej Marii Panny, Królowej Polski, która w „przedziwny” sposób splata się ze świętem państwowym o bardzo ważnym, patriotycznym znaczeniu dla naszego narodu - Konstytucji 3 Maja.

Powrót

Wielki Piątek

Powrót

Droga Krzyżowa ulicami Radości

Droga Krzyżowa ukazuje Boga, który sam dzieli cierpienia ludzi, którego miłość nie zostaje nieczuła i daleka, ale schodzi pośród nas, aż do śmierci na krzyżu (Flp 2, 8). Bóg, który dzieli nasze cierpienia, Bóg, który stał się człowiekiem, aby nieść nasz krzyż, chce przekształcić nasze kamienne serce i wzywa nas do dzielenia cierpień innych ludzi. Chce dać nam "serce z ciała", które nie będzie nieczułe wobec cierpień innych ludzi, ale stanie się wrażliwe i poprowadzi do miłości, która uzdrawia i pomaga. To wszystko oznaczają słowa Jezusa o ziarnie pszenicy, które on sam przekształca w istotną formułę dotyczącą chrześcijańskiego życia: "Ten, kto miłuje swoje życie traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne" (J 12, 25; Mt 16, 25; Mk 8, 35; Łk 9, 24; 17, 33: "Kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci je, ten je zachowa"). W ten sposób tłumaczy też, co w Ewangeliach synoptycznych oznacza zdanie poprzedzające, będące słowem kluczowym jego przesłania: "Jeśli ktoś chce pójść za mną, niech zaprze się samego siebie, weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje" (Mt 16, 24). Tymi wszystkimi słowami On sam daje interpretację "Drogi Krzyżowej", uczy jak mamy ją odprawiać i jak nią podążać: Droga Krzyżowa jest drogą zapomnienia o sobie, czyli drogą prawdziwej miłości. Na tej drodze On nas poprzedza, to jest droga, której chce nas nauczyć modlitwa Drogi Krzyżowej. To też ponownie nas prowadzi do ziarna pszenicy, do najświętszej Eucharystii, w której stale się uobecnia pośród nas owoc śmierci i zmartwychwstania Jezusa. W niej idzie On razem z nami, jak kiedyś z uczniami z Emaus, stając się wciąż na nowo naszym współczesnym.

Powrót

Triduum Paschalne w naszej Parafii

Powrót

CARITAS

Powrót


Pielgrzymka do Ziemi Św. 2008r

pokonaliśmy bramki i czekamy w Budapeszcie

Powrót

Jerozolima

Powrót

Boży Grób Msza, Betania

Powrót

Tabor

Powrót

Kościół Św. Józefa i Synagoga w Nazarecie

Powrót

Cezarea

Powrót

Nazaret

Powrót




Zimowicho 2008

Powrót

Zimowicho 2008 cz.1

Powrót

Msza na zimowisku

czas tańca i różańca w ferie

Powrót

Morskie Oko, Nauka na nartach i snowbordzie

wycieczka do morskiego oka oraz nauka jazdy na nartach i snowbordzie nauka poszła rewelacyjnie nikt nie został poszkodowany.....

Powrót




Popielec2008

Posypanie głowy popiołem to bardzo stary, jeszcze przedchrześcijański, gest pokuty i żałoby, praktykowany zarówno w judaizmie jak i w innych religiach. Został on przyjęty także w chrześcijaństwie jako jedna z zewnętrznych oznak pokuty. Wykonywali go zwłaszcza pokutnicy, czyli publiczni grzesznicy, poddani rygorom pokuty publicznej. Warto też wiedzieć, że w Rzymie w starożytności i wczesnym średniowieczu Wielki Post był okresem pokuty odprawianej przez publicznych grzeszników. Z czasem praktyka pokuty publicznej zanikła i wówczas zwyczaj posypania głowy popiołem na początku Wielkiego Postu zaczęto rozszerzać na zwykłych wiernych. W końcu XI w. można mówić już o powszechności tego zwyczaju. Nazwa “Środa Popielcowa” przyjęła się jeszcze później, w XV w. Do ostatniej reformy liturgicznej obrzęd posypania głów popiołem odbywał się przed Mszą św., jako czynność autonomiczna. Po Soborze Watykańskim II ryt popiołu został zintegrowany z Mszą św.

Powrót

Rekolekcje 2008 Wielki Post

od 2-go do 5-go marca przeżywaliśmy wielkopostne rekolekcje parafialne dla dzieci, młodzieży i dorosłych.Rekolekcje prowadził Ks.Edward Sienkiewicz

Powrót

OPŁATEK 2008

Powrót

majówki

Powrót

Dekoracja Świątyni

Powrót